
Zima w Dublinie ma swój specyficzny urok. Jest nie tylko łagodna i bardziej przypomina polską jesień, ale również czuć w niej już magię świąt. Irlandczycy ozdabiają domy oraz ulice już w listopadzie. Te dwie rzeczy sprawiają, że Dublin oraz jego okolice stanowią świetny cel podróży właśnie w tym okresie.
Co jednak warto zobaczyć? W tym wpisie znajdziesz przegląd ciekawych miejsc, które warto odwiedzić w czasie podróży do Dublina.
Dublin
Samo miasto naprawdę warto przejść. Skorzystać z ładniejszego dnia i wybrać się na spacer po uliczkach pełnych szeregowej zabudowy, po których jeżdżą zielone piętrowe autobusy. Skorzystać z uroków licznych parków (w których rosną palmy!), a także podziwiać kolorowe drzwi domów mieszkalnych.


W czasie spaceru warto zahaczyć o słynne pomniki rozsiane po mieście, a w szczególności o pomnik Molly Malone – legendarnej kobiety sprzedającej owoce morza, która znana jest z piosenki zespołu The Dubliners, która stała się nieoficjalnym hymnem miasta.
A co warto zwiedzić?
Dublin Castle i Chapel Royal

Dublin Castle to miejsce, które dobrze pokazuje złożoną historię Irlandii – przez wieki było centrum brytyjskiej administracji, dziś pełni funkcje reprezentacyjne i muzealne.

Szczególną uwagę warto zwrócić na Chapel Royal – neogotycką kaplicę z początku XIX wieku, bogato zdobioną, z misternymi sklepieniami i kolorowymi witrażami. W kontraście do ascetycznych irlandzkich kościołów kaplica robi wrażenie przepychem i jest jednym z mniej oczywistych, a bardzo ciekawych wnętrz w Dublinie.
W okresie świątecznym w kaplicy można znaleźć bogatą szopkę bożonarodzeniową.
Trinity College i Book of Kells

Spacer po Trinity College to obowiązkowy punkt programu. Zabytkowy kampus można obejrzeć bezpłatnie z zewnątrz, co samo w sobie robi wrażenie. Możliwa jest wycieczka z przewodnikiem, który opowie o historii uczelni oraz pokaże ciekawsze miejsca.
Największą atrakcją jest jednak Book of Kells – średniowieczny iluminowany manuskrypt, będący najstarszą księgą w Irlandii, oraz imponująca Long Room Library, jedna z najpiękniejszych bibliotek w Europie. Niestety, od kilku lat księgozbiór podlega renowacji, przez co biblioteka świeci pustkami, jednak nawet pusta sala robi wrażenie.


W cenie biletu jest
także wejście do Red
Pavilion, czyli zwiedzanie immersyjnej wystawy, którą stworzono, by nadrobić brak książek na półkach słynnej biblioteki, a także jeszcze bardziej
zagłębić się w historię
słynnej księgi.
Guinness Storehouse
Muzeum Guinnessa to coś więcej niż tylko historia piwa.
Interaktywna ekspozycja pokazuje, jak marka stała się symbolem Irlandii oraz jak Guinness przyczynił się do rozwoju samego miasta.
Wizyta kończy się w Gravity Bar z panoramicznym widokiem na miasto.
Jest to jedna z niewielu okazji, by zobaczyć Dublin z góry – miasto odznacza się raczej niską zabudową.


Wizyta w muzeum oferuje nie tylko przegląd ekspozycji, ale również opowie o historii budowania marki słynnego piwa. Odwiedzający dowie się, czemu na starszych irlandzkich pubach można znaleźć murale przedstawiające tukany, a jeśli cierpliwie poczeka, może uda dostać mu się na szybki kurs smakowania piwa.
Temple Bar

Temple Bar to okolica niemal w centrum miasta, w której mieści się najsłynniejszy pub w całym mieście – The Temple Bar. Wokół niego zgromadzone jest mnóstwo znanych lokali, a
także kilka fantastycznych miejsc, w których warto zjeść.
Sam The Temple Bar jest miejscem, gdzie zawsze trwa impreza. Muzyka gra na żywo (jak w większości pubów, tylko tutaj ma to miejsce niemal cały czas), a o miejsce siedzące bardzo trudno. Na święta budynek jest bogato zdobiony, a wieczorami przemienia się w rozrywkowe serce Dublina.
Irlandzka whiskey – przegląd destylarni
Dublin przeżywa whiskey-renesans. Oprócz klasycznej Jameson Distillery Bow St. warto zajrzeć do Teeling Whiskey Distillery (nowoczesna, miejska) czy Pearse Lyons Distillery, mieszczącej się w odrestaurowanym kościele. To dobry sposób, by poznać różne style irlandzkiej whiskey w jednym mieście.
Zabytkowe kościoły
Nie tylko katedry przyciągają uwagę. Oczywiście warto zobaczyć Christ Church Cathedral i St. Patrick’s Cathedral, ale także mniejsze, często pomijane świątynie, jak St. Michan’s Church z kryptami i naturalnie mumifikowanymi szczątkami – propozycja dla osób o mocniejszych nerwach.
Kościoły stanowią jedne z wyższych budynków w mieście. Nie trzeba nawet wchodzić do środka – wystarczy podziwiać ich piękne budowle i zdobienia z zewnątrz.
Poza miastem – zimowa Irlandia w pigułce
Copper Coast
Ten fragment południowego wybrzeża (hrabstwo Waterford) to surowe klify, opustoszałe plaże i dramatyczne światło. Zimą krajobraz jest bardziej dziki i autentyczny – idealny dla miłośników spacerów i fotografii.


Oprócz cudownych widoków natury i pięknych plaż otwierających się na morze Celtyckie, to także okazja, by obejrzeć z zewnątrz opuszczone już kopalnie miedzi oraz srebra. Jest to miejsce, w które warto wybrać się samochodem, by przejechać się wzdłuż wybrzeża i zatrzymać się na wyznaczonych punktach widokowych. Tylko uwaga – niektóre mogą być zamknięte przez wypasy zwierząt w okolicach, które mają miejsce przez cały rok.

Wycieczkę warto zakończyć zwiedzeniem ruin Dunhill Castle mieszczącym się w Anne Valley. To osadzony na stromym wzgórzu zamek, z którego rozciąga się cudny widok na morze oraz klify. Lub zajechać do Waterford – najstarszego miasta w Irlandii.
Wicklow Mountains
Zaledwie godzinę drogi od Dublina zaczyna się zupełnie inny świat. Wicklow Mountains zimą oferują mgły, wrzosowiska i ciche doliny. Dla zaprawionych pieszych to okazja zdobycia ciekawych szlaków górskich, a dla odważnych kierowców okazja do przetestowania umiejętności prowadzenia samochodu. Przez całe pasmo górskie przebiega droga, a podróż nią gwarantuje niezapomniane widoki na jeziora, wrzosowiska oraz górskie stoki.

Objazd gór polecam zacząć od Wodospadu Powerscourt. To położony blisko miasta Eniniskerry wodospad, będący najwyższym wodospadem w Irlandii (około 121 m). Jest on popularnym celem wycieczek w Górach Wicklow. Znajduje się on w pobliżu Ogrodów Powerscourt, niedaleko słynnego jeziora Lough Tay (Jezioro Guinnessa), gdzie kręcono serial “Wikingowie”. Wstęp na teren wodospadu jak i do ogrodów jest płatny, jako że obie atrakcje stanowią własność prywatną.

Objazd gór warto zakończyć w Glendalough – klasztornej
osadzie w dolinie dwóch jezior, w parku narodowym – wygląda wtedy szczególnie nastrojowo i tajemniczo. Zbudowana w VI wieku osadza otoczona cmentarzem to miejsce, które warto umieścić na szlaku
wycieczkowym.

Howth lub Malahide
Jeśli nie chcesz jechać daleko, wystarczy krótka wycieczka pociągiem kursującym kilka razy w ciągu godziny. Howth oferuje klify z cudnymi widokami i portowe knajpy z owocami morza, a Zamek Malahide – historię, park i mniej oczywisty przystanek turystyczny.


Przydatne wskazówki:
- nie szukaj polecanych restauracji. Po prostu wskocz do pubu. Tam zawsze znajdziesz coś dobrego do jedzenia, a przy okazji doświadczysz irlandzkiej atmosfery.
- bilety i wejściówki na wybrane atrakcje najlepiej kupić online z wyprzedzeniem. Do wielu miejsc może to okazać się nawet konieczne, więc zwróć na to uwagę przy planowaniu swojego dnia.
- uważaj na ulicy. W Irlandii obowiązuje ruch prawostronny, co znaczy, że samochody na przejścia wjeżdżają od innej strony. Na większych skrzyżowaniach w mieście znajdziesz podpowiedzi, w którą stronę patrzeć.
A, i nie szukaj pasów w formie zebry. W Irlandii oznakowanie przejść dla pierwszych to pas wytyczony za pomocą dwóch linii. - Jeśli planujesz sporo podróżować po kraju, rozważ zakup karty TFI Leap. Kosztuje 5 euro za wyrobienie i dostaniesz ją w każdym automacie. Potem wystarczy tylko doładowywać. Obowiązuje zarówno na pociągi, jak i autobusy, które kursują nie tylko po miastach, ale i po całej Irlandii. Każdy przejazd z kartą kosztuje 2 euro.
Wpis gościnny
Katarzyna Wieczorek
Jeśli podoba Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli:
zostawisz pod nim komentarz
zaobserwujesz mój profil na Instagramie
zapraszam również na wpis: Berkeley Castle – Anglia to nie tylko Londyn
0 komentarzy