Jaki jest fenomen fińskiego systemu edukacji? Co sprawia, że fińskie szkoły od lat zajmują czołowe pozycje w międzynarodowych testach edukacyjnych PISA? Odpowiedzi na te i inne pytania dotyczące fińskigo systemu edukacji znajdziesz w książce Timothy D. Walker’a “Fińskie dzieci uczą się najlepiej”. Z tej książki rodzice dowiedzą się co mogą zmienić w domu, żeby ułatwić proces uczenia się, a nauczyciele – w klasie, co wprowadzić na swoich lekcjach, aby dzieci z radością przychodziły na ich zajęcia, uczyły się lepiej i chętniej.
Mam nadzieję, że cytaty, które przygotowałam przekonają Was do tego, aby sięgnąć po tę książkę.

Radosny program nauczania kładzie nacisk na pozaszkolne umiejętności życiowe, takie jak mindfulness, relacje międzyludzkie i samoświadomość“.

“Fińscy pedagodzy nieustannie szukają sposobów na rozwijanie uczniowskiej samodzielności“.

“Kiedy nauka w szkole przypomina naukę w prawdziwym świecie, dzieciom łatwiej dostrzec, jaki cel przyświeca ich pracy”.

“Nauczyciele w Finlandii bardzo chętnie prowadzą zajęcia na świeżym powietrzu“.

” Fińscy nauczyciele polecają odpoczynek na łonie natury“.

“Wielu fińskich nauczycieli podkreśla przede wszystkim, jak ważne jest stworzenie serdecznej atmosfery w szkole”. ” W ten sposób nawiązujemy dobre relacje i pielęgnujemy atmosferę odprężenia – to kamień węgielny pod wspaniały rok nauki”.

“Fińskim sposobem na radzenie sobie ze stresem, lepszą koncentrację i pamięć jest tak zwane mindfulness, czyli „uważna obecność”.
Trening uważności nie tylko pomaga dzieciom zachować uwagę. Dzięki niemu uczniowie szybciej dochodzą do siebie, kiedy coś ich wzburzy, i lepiej radzą sobie z całym dniem nauki. W dodatku, jak wykazało pewne badanie w szkole podstawowej, uczniowie:  wykazywali się większą empatią, potrafili spojrzeć na daną sytuację z innej perspektywy, trzymali na wodzy emocje, mieli więcej optymizmu, świadomości siebie, lepszą koncentrację, nie przejawiali stanów depresyjnych i agresji wobec rówieśników, byli oceniani przez kolegów jako chętniejsi do pomocy i współpracy oraz cieszyli się większą akceptacją z ich strony”.

“Dla fińskich nauczycieli obserwowanie dzieci i rozmowa na temat ich hobby zawsze jest priorytetem.
Dla nich sprawa była niewiarygodnie prosta: poznać pasje uczniów, połączyć z programem nauczania, a potem zaproponować uczniom opcje do wyboru. Musimy dobrze znać program nauczania, ale też zainteresowania dzieci w klasie, jeżeli chcemy zaproponować im pełne sensu, ciekawe zajęcia”.

“Nikt nie rozlicza fińskich edukatorów z wyników poprzez standaryzowane testy czy inspekcje. Podejście to sprawdza się w fińskich szkołach dzięki wysokiemu poczuciu wewnętrznej odpowiedzialności, a ono z kolei bierze się z wysokiego zaufania społecznego do nauczycieli“.

“Aby podnieść poziom radości w naszych klasach, musimy kultywować mentalność dostatku. Nie oznacza to, że mamy odrzucić nasze silne poczucie celu – przestańmy tylko skupiać się na konkurowaniu i ścigać się  z innymi, a zamiast tego skupmy się na osiągnięciu szczytu własnych możliwości, bez względu na to, jak idzie naszym kolegom po fachu”. 
“Fińscy uczniowie muszą regularnie prezentować swoje podejście do zagadnień kontrowersyjnych: ewolucji, polityki czy seksu.

Oto przykładowe pytania z egzaminu maturalnego:
– Język ojczysty: „Walka mediów o odbiorcę – jakie płyną z tego konsekwencje?”;
– Filozofia i etyka: „ Na czym polega szczęście, dobre życie i dobre samopoczucie w kategoriach koncepcji etycznych?”;
– Edukacja zdrowotna: „ Jaka jest podstawa zaleceń żywieniowych w Finlandii i jaki jest ich cel?”.

“Dzieci podążają za celem, który sprawia im radość”.

“Jak już wspomniałem, fińskie dzieci od maleńkości mają dużo swobody. Podobnie jak fińscy pedagodzy. Jak zapewne pamiętacie, zdecydowana większość moich helsińskich uczniów każdego dnia przemieszczała się samodzielnie pomiędzy szkołą a domem. Moją uwagę zwróciły również drobiazgi, takie jak maluchy – w wieku zerówkowym – biegające po parkach bez opieki rodziców, dzieci nakładające sobie jedzenie w szkolnej kafeterii czy poruszające się po korytarzach bez nauczycielskiego nadzoru. Tym dzieciom  nie dano tyle swobody, ponieważ były „wybitnymi jednostkami”; dorośli ufali, że same doskonale sobie poradzą”.

“Kiedy pytałem fińskich nauczycieli, co sprawia im największą radość w pracy, najczęściej mówili: współpraca. Nie zaskoczyło mnie to. Nauczyciele współpracowali nie tylko w tradycyjnych tego słowa znaczeniu, wspólnie planując i prowadząc lekcje – naprawdę dzieli ciężar nauczania. Pomagali sobie w wyszukiwaniu źródeł do zbliżającej się lekcji. Dyskutowali, w jaki sposób wyjść naprzeciw szczególnym potrzebom uczniów. Razem analizowali program nauczania. Rozmawiali o tym, jak najlepiej wykorzystać przerwę. Oceniali sprawdziany. Oferowali sobie nawzajem wsparcie techniczne”.

” Choć nie sposób wyobrazić sobie, by w szkołach na całym świecie zdołano wprowadzić fińską kulturę zaufania, marzyłbym, abyśmy kierowali się tym podejściem na lekcji, dając naszym uczniom więcej swobody. Jestem przekonany, że dzięki temu rozwiną u siebie poczucie odpowiedzialności, odpowiednie, rzecz jasna, do wieku”. 
.
Jeśli podoba Ci się ten wpis, będzie mi bardzo miło, jeśli:
✔ zostawisz pod nim komentarz
✔ zaobserwujesz mój profil na Instagramie
Zapraszam również na wpis: Small talk, czyli jak zacząć mówić po angielsku
Kategorie: Angielski

15 Komentarzy

Hania · 13 czerwca, 2020 o 7:18 am

Zawsze fascynował mnie fiński system edukacji i frustruje mnie, że w Polsce reformy edukacji nigdy nie biorą pod uwagę programu i sposobu nauczania. Teraz pracuję w nauce i widzę, jak dużo pracy trzeba włożyć, żeby świeżo upieczony student nauczył się korzystać z zasobów baz danych. Nie wspomnę o samodzielnym wyciąganiu wniosków. Ileż to razy na ćwiczeniach próbowałam wyciągnąć od studentów ich przemyślenia nt. przeprowadzonego doświadczenia. Totalny brak zdolności do łączenia kropek w całość. Do tego właśnie powinien przygotowywać system edukacji.

Marcin · 13 czerwca, 2020 o 8:49 am

Bardzo ciekawe kiedy ten sposób nauczania pojawi się i u nas 🙂

Marlena H. · 13 czerwca, 2020 o 4:58 pm

Z chęcią zapoznam się z tą publikacją. Nie tylko jako mama, ale też jako nauczycielka wychowania przedszkolnego. 🙂

Małgorzata · 13 czerwca, 2020 o 5:14 pm

Bardzo ciekawy system edukacji, szkoda że w PL tak nie ma

    Wiola · 14 czerwca, 2020 o 2:26 pm

    ..Podoba mi się Skandynawia, ale nie chciałabym tam mieszkać z uwagi na klimat.

MamaPatrzy · 13 czerwca, 2020 o 6:57 pm

O mamo! nie znalam w ogóle systemu fińskiej edukacji, ale to jest ciekawe 🙂

Miye · 13 czerwca, 2020 o 11:07 pm

Bardzo bym chciała, żeby moje dzieci uczyły się w taki właśnie sposób.

Iza D · 14 czerwca, 2020 o 8:58 am

Musze to przeczytać. Za nami pierwsza klasa córki i niestety nie za wesoło. Tzn. oceny super, ale zapał do nauki minimalny. Szczególnie podczas tego niby domowego nauczania.

Ciekawska Magdalena · 14 czerwca, 2020 o 9:18 am

Bardzo ciekawy system nauczania

Miejska Pustelniczka · 14 czerwca, 2020 o 1:12 pm

… mam nadzieję, że w końcu w Polsce też będziemy uczyć w szkole umiejętności życiowych … ja mojej młodzieży w harcerstwie prowadzam elementy medytacji i rozwijania świadomości … z chęcią uczyłabym mindfulness w szkole …

Akacja · 14 czerwca, 2020 o 1:28 pm

Zawsze marzyłam, by zbliżyć naszą szkołę do tego modelu, ale nie udało się.

Koralina · 9 lipca, 2020 o 7:45 pm

dużo słyszy się o zaletach północnej edukacji, chciałabym zeby niektóre rzeczy zostały wprowadzone w Polsce, ale do tego nam jeszcze bardzo daleko

Ania · 9 lipca, 2020 o 9:01 pm

Dużo słyszałam o tej książce muszę ja przeczytać

Aleksandra Załęska · 14 lipca, 2020 o 9:08 am

Dużo słyszałam o fińskim systemie edukacji i uważam, że nasz polski system powinien czerpać od nich garściami. Może właśnie wtedy nasze szkoły byłyby na wyższym poziomie, a rodzice nie musieli drżeć o losy swoich dzieci

Anna Drewing · 25 sierpnia, 2020 o 11:32 am

Faktycznie brzmi jak ciekawa pozycja książkowa, chociaż ja bym chętniej sięgnęła po coś, co nie tylko naświetla pozytywy danego systemu – choć widać, że jest ich sporo i na pewno warto się z nich uczyć – ale też wspomina o problemach, z którymi Finlandia wciąż się musi mierzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *